Webinar 113 – 13.07.2015 – Jak Nie Uzależniać Swojego Poczucia Wartości Od Kobiet?

by Paweł Grzywocz on 31 July 2015

webinar113jakniebudowacpoczuciawartoscinakobietach

Na tej konferencji chciałbym Cię ostrzec przed iluzją męskości, której długo ulegałem i wielu z nas ulega do dzisiaj.

Jest nią budowanie swojego poczucia męskości na podstawie kruchej kobietki lub w ogóle obcych kobiet.

Przez kilka lat mojego życia myślałem, że jak będę miał dziewczynę, to będę “kimś” i zyskam szacunek do siebie
samego oraz szacunek w oczach innych… Myliłem się.

Ponad to przez różne filozofie biegania za kobietami postawiłem sobie za cel, który potwierdzi moją męskość – znalezienie sobie kobiety na ulicy.

Myślałem, że w ten sposób jestem jakimś boskim selektorem i mogę mieć najbardziej gorącą kobietę, za jaką uda mi się pobiec na ulicy. Nie dopuszczałem wtedy do głowy innej możliwości.

Tak bardzo nadmuchałem moje ego za pomocą obietnic z poradników o turbo-uwodzeniu.

Dopiero po jakichś 2 latach takiego upokarzania się przed przypadkowymi kobietami na ulicy doznałem przełomu.

Uroczyście postanowiłem już nigdy nie biec za żadną kobietą.

Doświadczyłem ogromnej ulgi i uwolnienia od tej chorej presji pt. “Poznaj 100 kobiet w tydzień, a jak z żadną nie wyjdzie, to 200, w końcu któraś musi Cię zechcieć”. Uwolniłem się od tej chorej presji.

Przyjąłem odwrotne podejście do poznawania kobiet.

Zacząłem być dla nich RZADKOŚCIĄ. Odwróciłem role. Zadbałem bardziej o moje wnętrze. A kobiety poznawałem w normalnych miejscach i bardzo rzadko zagadywałem do tych na ulicy, bo wiadomo, jak to zazwyczaj wygląda.

Po tej zmianie nastawienia zauważyłem, że już nie biegam za kobietami. NIGDY! O dziwo wtedy, to one zaczęły być mnie ciekawe. Chciały mnie odkryć! To ja wtedy w końcu jakąkolwiek MOC WYBORU, ponieważ obdarowywałem moją energią i uwagą tylko takie osoby, które tego CHCĄ!

W końcu cała ta gra randkowa odbywała się na równorzędnych zasadach, a ja przestałem być psem na baby. Uwolnij się od tej presji jak najszybciej. Na webinarze wyjaśniam to bardziej dokładnie.

Przeczytaj również zaawansowany artykuł:

“Zeszyt Do Monitorowania Zainteresowania Kobiety.pdf”

W ten sposób w razie jakichkolwiek wahań jej szacunku, nastroju, entuzjazmu, zaangażowania na spotkaniu, możesz zawsze wrócić do tych krótkich notatek i masz piękną wizualizację, na której możesz DOSTRZEC, w którym momencie zacząłeś coś zaniedbywać lub ona zaczęła ujawniać złe cechy charakteru.

Z kolei w odpowiedziach na pytania uczestników dowiesz się:

  • Jak oduczyć dziewczynę ciągłego pisania smsów?
  • Co robić, jeśli ona się obraża?
  • Ile razy dzwonić, jeśli dziewczyna nie odbiera i tylko odpisuje sms’em?
  • Jak traktować zajętą dziewczynę, która okazuje zainteresowanie?
  • Co mówić, gdy po miesiącu znajomości kobieta chce zamieszkać razem?
  • Jak reagować na byłą dziewczynę, która robi Ci na złość?
  • Jak się nie poniżać w oczach kobiety?
  • Kiedy pocałować dziewczynę?
  • Gdzie się spotykać na wsi?

Pobierz nagrania i nagraj je sobie na odtwarzacz mp3. Następnie, gdy prowadzisz samochód lub jedziesz autobusem odsłuchaj webinaru.

Cz.1. – Jak Nie Uzależniać Poczucia Wartości Od Kobiet?

Zamów Twój miesięczny dostęp do archiwum wszystkich dotychczasowych nagrań z cotygodniowych webinarów. Otrzymasz indywidualne konto użytkownika. Następnie zaloguj się w prawym górnym rogu strony, aby zobaczyć i pobrać nagrania w formacie mp3 lub mp4 oraz zaawansowany artykuł w formacie pdf.

Aby uzyskać dostęp do nagrań video i mp3 z webinarów oraz zaawansowanych artykułów, kliknij przycisk Kup teraz i opłać zamówienie za pomocą bezpiecznych płatności w systemie PayU.pl.

Dodaj do koszyka

Order form

NameTransfer
Miesięczny dostęp do wszystkich nagrań z webinarów i zaawansowanych artykułów49.00 zł
Better Pay - System sprzedaży dla WordPress!
Webinar 113 – 13.07.2015 – Jak Nie Uzależniać Swojego Poczucia Wartości Od Kobiet?
Ocena: 5 Głosów: 1

Podziel się swoimi refleksjami:

{ 8 comments… read them below or add one }

Mateusz September 2, 2016 at 08:26

Właśnie mam ten problem, że dzwoniąc do niej, ona nie odbiera (pierwsze spotkanie było, drugie jeszcze nie). Wyglądało to tak:
1. dzwonię 1 raz i nie odbiera (godz 20.30)
2. na następny dzień dostaję tylko sms, że była w pracy
3. dzwonię na drugi dzień też 1 raz w innej porze, znów nic (12:00/13:00)
4. 2 dni przerwy od niedzwonienia (dostaję wieczorem o 20:50 strzałkę od niej, bo mam taką funkcję, że widzę komunikat w spisie połączeń: “Jeden dzwonek”)
5. oddzwaniam na drugi dzień, cisza (21:30)
6. znów sms, że “zawsze jak dzwonisz to pracuję” (dzisiaj, czyli piątek)

Podsumowując: dzwoniłem 3 razy (w odstępach 1-2 dni), dostałem od niej 1 strzałkę, 2 smsy

Jest jakiś wyjątek od reguły, czyli 1 sms do niej typu: “To kiedy nie pracujesz?” Dla mnie to wygląda dość słabo, małe perspektywy, no ale jakaś inicjatywa jest, tylko nic konkretnego od niej w smsie, kiedy mógłbym zadzwonić.

Reply

Paweł Grzywocz September 2, 2016 at 09:04

Powinieneś po kilku minutach oddzwonić na jej strzałkę lub sms’a, ponieważ ona je pisze wtedy, gdy jest już wolna i możesz wtedy sprawdzić, czy ona podniesie słuchawkę, czy to jakaś zabawa. A Ty oddzwaniasz dopiero na drugi dzień i znowu nie trafiasz, gdy jest wolna. Oddzwoń chwilę po jej strzałce lub sms’ie. Wtedy jest wolna. Dzwoń dalej do skutku tak długo, dopóki ona odpowiada.

Reply

Mateusz September 2, 2016 at 09:12

Dzięki Pawle za odpowiedź. Faktycznie, mogłem oddzwonić od razu, ale nie zauważyłem, że puściła sygnał wcześniej i zobaczyłem to dopiero koło 23. Poza tym jej czas odpisywania na smsy to godzina pierwsza, druga, bądź trzecia w nocy (tylko strzałkę puściła o tej 20:50 i to była najwcześniejsza pora o jakiej dała o sobie znać, a reszta tak jak piszę w godzinach nocnych). Kiepsko to wygląda, jak mam się męczyć tak za każdym razem by się dodzwonić, a co dopiero umówić. Dzisiaj piątek, więc najbliżej pewnie niedziela, zgadza się?

Reply

Paweł Grzywocz September 2, 2016 at 10:04

Tak, spróbuj w niedzielę koło 20. Spróbuj także w ten sam dzień tygodnia, w którym dała strzałkę o 20:50 i zadzwoń o tej samej porze i w ten sam dzień, co była tamta strzałka. Wiadomo, że może ona w ogóle nie jest w stanie randkować z powodu małej ilości wolnego czasu, ale to się jeszcze wyjaśni na 100%.

Reply

Mateusz September 2, 2016 at 10:20

W sumie to właśnie w poprzednią niedzielę dzwoniłem o tej 20:30 i w nocy dostałem sms, że hej, dzwoniłeś, ale niestety byłam w pracy (tak jak pisałem w drugim punkcie). Nadal celować o tej porze?

Reply

Paweł Grzywocz September 2, 2016 at 10:59

Nie, to wtedy nie. Pozostaje ten dzień, w którym był sygnał o 20:50. Zaczynam też podejrzewać, czy ta dziewczyna jest głupia czy niezainteresowana, bo zamiast pisać “byłam w pracy” mogłaby napisać wolny dzień albo wolną porę, w której mógłbym zadzwonić. Ja w taki sposób unikałem mojego negatywnego kolegi, którego nie lubiłem, a on mnie ciągle zapraszał. Odpisywałem następnego dnia rano: “Byłem na treningu” albo “Późno wróciłem do domu” i nigdy nie mówiłem, kiedy miałbym czas. Z nią może będzie podobnie. Poza tym w pracy można zrobić sobie przerwę i odebrać telefon. Ja bym się w końcu wkurzył i dzwonił tylko raz w tygodniu, żeby nie karmić jej uwagi albo bym się wkurzył po 4 do 5 takich akcjach i napisał: “W jaki dzień i o której odbierzesz mój telefon?”. Cokolwiek innego niż konkretny termin oznacza brak zainteresowania. Ewentualnie mógłbym odpisać na jej głupiego sms’a z pytaniem, czego chcę, że “Wnieść trochę szczęścia/pozytywnej energii do Twojego życia” i jakby mi nie napisała potem konkretnego terminu, kiedy mam zadzwonić, to już bym się nigdy więcej do niej nie odezwał.

Reply

Piter October 8, 2016 at 23:29

Cześć Paweł!

Pewnie miałeś już jakieś 5245 podobnych przypadków, ale chciałbym się podzielić swoim najświeższym i jednocześnie się trochę pochwalić. Jest to dla mnie niesamowite i daje mi ogromną motywację do dalszego działania. Dzięki wdrażaniu Twoich materiałów w życie mogę sam napisać o czymś takim a nie tylko czytać i marzyć, żeby mi się kiedyś przydarzyło.

Chodzi o koleżankę ze studiów. Studiuję z nią już drugi rok, ale przez prawie cały pierwszy nie mieliśmy kontaktu, bo ja byłem w innych grupach zajęciowych a ona w innych, a widziałem ją najwyżej raz w tygodniu. Zresztą otaczała się swoimi znajomymi, a ja swoimi i było nam totalnie nie po drodze. To się zmieniło w drugim semestrze, kiedy zaczęliśmy mieć więcej zajęć razem. Zaczęło się od zwykłego “cześć-cześć”.

Ta dziewczyna jest zdecydowanie najbardziej atrakcyjną dziewczyną na moim roku. Brunetka, piękny uśmiech, piękne brązowe oczy, niezła figura… Ma co prawda parę wad. Fajki od czasu do czasu, mogłaby dbać o siebie troszkę bardziej i wyglądać jeszcze lepiej, ale i tak jeżeli chodzi o urodę, to praktycznie nie ma sobie równych wśród innych dziewczyn. Jest jednak w związku i jest nawet zaręczona, o czym sama mówiła, gdy mieliśmy przygotować krótką prezentację o sobie na jedne zajęcia.

Tak jak wcześniej napisałem, zaczęło się od “cześć-cześć?. Potem mieliśmy co jakiś czas wspólne okienka. Ona i ja, ale razem ze mną też niestety paru kumpli, od których nijak nie da się odizolować. Kiedyś tam o czymś rozmawialiśmy, wysłałem jej jakiś link do czegoś tam i zaprosiła mnie do znajomych. Tak nasza znajomość zaczęła się powoli rozkręcać.

Teraz będzie najlepsze. Gdybym nie wiedział o Twoim istnieniu, to wiesz co bym zrobił? Zacząłbym pisać do niej na fejsie pod byle pretekstem, proponować jej notatki za darmo, przymilać się do niej, łazić za nią po uczelni jak cień, chwaliłbym się, jak to nie byłem w USA i czego to tam nie widziałem. Mniej więcej w taki sposób zachowywałem się wcześniej wobec innych ładnych koleżanek.

Ale teraz? Ha, już doskonale wiedziałem co mam robić. Trzymałem i ciągle trzymam ją na dystans. Nie szukam z nią na siłę kontaktu, pierwszy kończę z nią rozmowy, a kiedy już z nią rozmawiam to odchylam się, trzymam kontakt wzrokowy i nie stoję do niej frontalnie. Nie chwalę się jej niczym. Nie adoruję jej. Kiedy Ci kumple próbują się ze mnie przy niej ponabijać, to ja się z nimi zgadzam. Nie pcham się do jej otoczenia.

I wiesz co? To działa. I to jak… Ona sama za mną goni.

W wakacje zaprosiłem ją do wydarzenia, które współorganizowałem, ale olała je. Parę dni temu natomiast powiedziała mi (sama!), że chciała tam przyjść, ale nie mogła i żebym wysłał jej link do fanpage’a, z którego było te wydarzenie, to go polubi. Ja jej mówię, że liczę na to, że jej aktywność na tym lajku się nie skończy, ona tak pół żartem pół serio, że na pewno nie. Wieczorem wrzucałem tam zdjęcia i jeszcze nie skończyłem, a już są 2 lajki od niej. Wiem, że internety i Facebook to głupstwo, ale zaskoczyła mnie jej słowność. Potem na drugi dzień idziemy ja, ona, ci moi koledzy, a ona w pewnym momencie odwraca się od nich, podchodzi do mnie i z taką dumą w głosie mówi mi, że polubiła wczoraj moje 2 zdjęcia i pyta czy widziałem. Ja mówię, z uśmiechem na twarzy, że tak, ale “dlaczego tylko 2? Tam było przecież ponad 30 zdjęć”. Ona taka lekko speszona śmieje się i mówi: “haha, no a miałam każde polajkować?” A ja na to “oczywiście, a co myślałaś?”

Widzę wyraźnie, że nieśmiało próbuje mi imponować. Już jakiś czas temu też podeszła do mnie i zadowolona z siebie oznajmiła mi, że zrobiła coś, o czym wcześniej rozmawialiśmy, ale już nie pamiętam dokładnie o co chodziło. Kupno butów czy coś… Nieśmiało zaczyna mnie pytać czym się zajmuję, kiedy jestem zajęty. Siedzimy na okienku i ona coś mówi do nas. Podnoszę wzrok od laptopa i automatycznie patrzy tylko mi w oczy, jakby mówiła tylko do mnie. Na kumpli nawet nie zerka.

Dla mnie to wszystko wygląda na oznaki zainteresowania, choć nie wykluczam, że jest po prostu bardzo miła, bo jest osobą miłą i to nie tylko dla mnie. Co o tym sądzisz? Nie miałem jeszcze okazji pogadać z nią w cztery oczy dłużej niż 10 minut. Podoba mi się ta dziewczyna, ale nie traktuję jej jak bóstwo i ostateczny cel moich wszystkich wysiłków. Zresztą ona jest zaręczona, więc nie mam zamiaru do niej “startować”. Rozwijam się dalej i myślę, że z czasem na pewno poznam kogoś bardziej bliższego mojemu ideałowi kobiety. Jednak sam fakt, że najładniejsza dziewczyna na roku zwraca na mnie swoją uwagę, to już jest dla mnie wyróżnienie i olbrzymia zachęta do dalszej pracy nad sobą. I pomyśleć, że ja kiedyś nie potrafiłem nawet skleić po polsku zdania przed ładną dziewczyną…

Przesłanie płynące z tej historii jest proste: pracujcie nad sobą i nie zniechęcajcie się, a możecie być pewni, że efekty w końcu przyjdą i to może nawet jeszcze lepsze niż sobie wyobrażacie!

Reply

Paweł Grzywocz October 10, 2016 at 09:12

Świetna historia. O to właśnie chodzi. Teraz wystarczy tylko znaleźć takie wolne dziewczyny. A z tą dziewczyną, to gdyby przychodziła na spotkania 1 na 1, to ja bym ją pocałował po kilku randkach. Gdybym miał kiedyś tę wiedzę, co teraz, to bym tak zrobił dla własnego doświadczenia i przyjemności. Prawdopodobnie byśmy się więcej nie spotykali i zostali dalej znajomymi, ale byłoby warto, gdyż strasznie mi się podobała z sylwetki i z twarzy. Miała jakiegoś łajzowatego chłopaka, z którym była już kilka ładnych lat, już od liceum. On ciągle grał w gry i ją zaniedbywał. Chyba do dzisiaj są razem, bo ona uważała, że sobie nikogo już nie znajdzie pod koniec studiów. Może gdybym jej namieszał w głowie kilkoma pocałunkami, to nie zostałaby z nim, tylko ze mną. Oczywiście tutaj wiadomo, że im dłuższy pocałunek, tym cięższa atmosfera, a to przeczy byciu wyzwaniem, dlatego najlepiej byłoby poprzestać na kilkusekundowym pocałunku w usta. Masz wtedy satysfakcję, że się przełamałeś i doświadczyłeś czegoś emocjonującego, a przy okazji jest szansa, że ona zrozumie, że na jej chłopaku świat się nie kończy, jeśli jest z niego niezadowolona. Może za pół roku ona Ci powie, że jest wolna. Jakby co to opisuje to raport: “Jak traktować zajętą dziewczynę”. Być może ta Twoja koleżanka jest w szczęśliwym związku i tylko chce się Tobą dowartościować, bo jesteś niedostępny. Nie wiadomo. Nie są to ewidentne oznaki zainteresowania, ale wystarczające, żeby spytać ją o numer telefonu i ocenić jej reakcję. A jeśli masz jej numer, to można się umówić na spotkanie. Nie wiem, czy ona jest Ci potrzebna jako koleżanka. Nawet, jeśli tak, to randka ani pocałunek tego nie zepsują. Wtedy zostaniesz takim niegrzecznym chłopcem i będziecie mieli miłe wspomnienia, ale dalej pozostaniecie znajomymi. To będzie wasza tajemnica. Zbieraj doświadczenie.

Reply

Leave a Comment

Previous post:

Next post: